Kiedy piszę ten post, śladu po lawendzie na polach już nie ma. Jest szaro już o 15.30, mroźno i mamy drugi dzień grudnia. Aż przyjemnie pooglądać sobie lawendowe pola. Choć przyznajemy, że niektóre miejsca także polecane w internecie okazały się niewypałami. Ale zaczynamy…
Continue reading „Lawendowy raj”
