Czegoś jednak zabrakło

Wcześniej odwiedziliśmy muzeum „Polskie Drogi” w Modliszewicach czy brukselski „Autoworld”. Może dlatego wczoraj nie było w nas efektu „wow”. Z oławskiej „Weny” wyszliśmy nieco rozczarowani. Chyba zbyt dużo oczekiwaliśmy, biorąc pod uwagę siłę promocji tego miejsca.

Continue reading „Czegoś jednak zabrakło”

Francuskie wakacje

Jak to nie ma miejsca?? Przecież ja dzwoniłam… Rezerwowałam… Fax wysłałam… – próbowałam się tłumaczyć, niewysokiemu, czarnowłosemu recepcjoniście, w schronisku młodzieżowym w Nicei. Młody mężczyzna patrzył na mnie z politowaniem. Z pewnością próbował zrozumieć mój francuski.

Continue reading „Francuskie wakacje”

Hop Holland Hop

-Pani ma w torbie ser? – pyta celnik w Eindhoven. Każe mi otworzyć plecak i przyjeżdża papierkiem wykrywającym narkotyki trzy kolorowe gomółki.

– E, no fajnie jakbym w sklepie sieciowym mogła kupić ser z Marihuaną czy innym narkotykiem ! – wypaliłam. Celnicy mają poczucie humoru… na szczęście.

Continue reading „Hop Holland Hop”