Ogórki i Herman

Spreewald i Bad Muskau to fantastyczna jednodniowa wycieczka dla osób,które z różnych powodów nie chcą zbyt dużo chodzić, a 10 000 kroków, to ich absolutne maksimum. Nam wyszło około 6,5 km.

Niemiecka Wenecja

Tu na wyspie Lehde jest muzeum, skansen. Jak wrócicie, będę tu na was czekał – oznajmił gondolier / kapitan/ flisak?, bo cholera wie jak nazwać człowieka, który stojąc na końcu pełnej ludzi łódki odpycha ją długim wiosłem, zręcznie kierując jej torem. Płynęliśmy tam z głównego portu w Lubbenau.

Na miejscu mieliśmy może godzinkę, by szybko i sprytnie obskoczyć kilka zabytkowych chałup. W jednej z nich był nawet pojazd straży pożarnej.

Nie jest to duże miejsce, a raczej nastawione na komercję. To obszar zamieszkany od dziesięcioleci przez Serbołużyczan. Dlatego niech nie zdziwi Was napis na wejściu, zbliżony do j. polskiego.
Żeby nie skłamać, brzmi on: „Muzej pod gołem njebjom„.

Do wyspy płynie się około godzinki, bardzo powoli, a dystans to niecałe 1,5-2 km. Wyprzedzali nas nawet ludzie idący chodnikiem wzdłuż ciągu wodnego. I to był mankament – dla nas za długo. Acz to nasze prywatne zdanie. A słońce grzało konkretnie… Drzewa też nie zawsze chroniły. Natomiast dla osób stosujących mindfulness – rejs był spełnieniem marzeń:)

Nie mniej widok mijanych zadbanych domów, w których toczy się normalne a także letnicze życie, robił wrażenie. Niektóre z nich niekoniecznie poustawiane są wzdłuż linii brzegowej. Drewniane, murowane, zarówno mieszkalne, jak i knajpy przy których można zacumować.

Drzewa odbijające się w wodzie są urocze. Różne kolory zieleni nawet komponowały się z niekoniecznie przeźroczystą i kryształowo czystą wodą. A brudu znacznego chyba nie ma, skoro pływają w niej rybki. Głębokości jest może metr? Co jakiś czas mijały nas wycieczki kajakowiczów. Przez liście przebijało słońce kładąc się na wodzie w postaci musztardowych pasm.

Ciekawe wrażenie robiły zamoczone lub wystające z nad wody korzenie drzew, niektóre ucięte bardzo nisko. Na wodzie unosiły się nenufary. Brakowało tylko Karola Strasburgera w białym garniturze, by po nie zszedł do wody.

Rejs jest fajnym pomysłem, ale po 30 minutach zaczyna być monotonny.

Nawet mimo postoju na poczęstunek, a bardziej próbki ogórków w kilku smakach i kromki ze smalcem.

Król Ogór I

Nie wiem, czy wiecie, ale Spreewald słynie z produkcji tego warzywa w dowolnych konsystencjach: od tradycyjnie uwięzionych w słoikach po ogórkowe likiery czy nawet nalewki. W smaku przypominają słodką miezerię z dodatkiem „procentów”.

Oczywiście kupicie tam też różne warianty nalewek, musztard np. z lawendą,chrzanu z jabłkiem, ale i słodyczy jak np. cukierki z miodu czy inne landryny – nawet o smaku szampana. Ale ogórek bije wszystko na głowę.

Zadowoleni będą fani „kurzołapów”, magnesików, toreb, innymi słowy wszystkiego, co ma na sobie napis Spreewald.

Hojrak Herman

Z tej lokalizacji podjechaliśmy do Bad Muskau, do tamtejszego parku i pałacu. Niezwykle ciekawe miejsce zarówno architektonicznie, jak i historycznie, a to za sprawą właściciela Hermanna Pücklera, o którym z zaangażowaniem i bardzo ciekawie opowiadał nasz przewodnik. I tu trzeba wtrącić, że posiada on dużą wiedzę o tym terenie i ewidentnie lubi swoją robotę. Dzięki niemu poznaliśmy też sporo ciekawostek o samych Niemcach.

Do brzegu…

Herman był , jak to określił przewodnik, celebrytą swoich czasów. Skoro miał już dom, to istotne było zdobycie pieniędzy na jego wyremontowanie (najlepiej w nurcie klasycyzmu) oraz w sposób ciekawy i zaskakujący na każdym kroku zaplanowanie ogrodu (a styl angielski był jego ulubionym).

Dało mu to małżeństwo z Lucie von Pappenhein. Ale kiedy i tu skończyły się finanse, sprytna żona stwierdziła: „Rozwód. Szukaj nowej żony z majątkiem i za to wyremontujemy resztę pałacu”.

Remont z romansów

Tak też się stało. Tylko zamiast majętnej żony Herman po kilku latach przyjechał z przepiękną 12 letnią niewolnicą. Okazała się być jego miłością.

Ale, ale… pieniądze na dalszy remont też się znalazły z opublikowania listów Hermana do jego ex. Bowiem przez 3 lata życia w Anglii mężczyzna ten nie stronił od randkowania, romansowania, a wrażeniami skrzętnie dzielił się z Lucią . O dalszych losach zamku poczytajcie w internecie. Bo nie obfitowały już w tyle ciekawostek.

Dziś
Zawieruchy wojenne a szczególnie ostatnia spowodowały, że przynależny do pałacu park dzielą między siebie Niemcy i Polska. Po przejściu jednego z mostków przywitaliśmy naszą ojczyznę i pędzikiem na A8, a potem na A4, by dojechać do Katowic. Bo ścigała nas burza… Polecamy:)

AiR

Nasze filmiki

Spreewald 1.

Spreewald 2

Organizator Venua tours Polecamy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *