Już nie ma dzikich plaż?

Czy na pewno nie ma dzikich plaż, o których śpiewała Irena Santor? W ubiegły weekend przekonałam się, że to delikatna nieprawda. Przeszłam od Dworca PKP w Helu do samej Juraty. Przez kilkanaście kilometrów, odszczekiwałam zachwyt nad plażami Malty, Hiszpani lub innej nawet egzotycznej destynacji.

Continue reading „Już nie ma dzikich plaż?”

Czemu nie dziwi nic?

Pani mąż ma rację . W Niemczech, w małych prywatnych sklepikach, rzadko można zapłacić kartą. Nie wiem, dlaczego tak jest. Może ludzie boją się terminali i nie umieją ich obsługiwać, albo chcą mieć gotówkę w ręce. Niemcy to środek Europy. Wszędzie na około płaci się kartą, a u nas bywa z tym problem – mówi wysoki lecz korpulentny blondyn, handlujący w jednym z dortmundzkich sklepów. U niego można kupić wszystko za kilka euro od szalików i czapek po tandetną biżuterię typu Fashion Jewellery.

Continue reading „Czemu nie dziwi nic?”

Hono do Pszczyny

Pszczyna jest fajną opcją wyjazdu na kilka godzin dla osób z okolic Bielska, Tychów czy Rybnika. 20-30 minut jazdy i przenosimy się w inny świat, zatrzymany kilka dekad temu w filmie Magnat. Pamiętacie tę produkcję Filipa Bajona, z Bogusławem Lindą w jednej z ról…?

Continue reading „Hono do Pszczyny”