Już nie ma dzikich plaż?

Czy na pewno nie ma dzikich plaż, o których śpiewała Irena Santor? W ubiegły weekend przekonałam się, że to delikatna nieprawda. Przeszłam od Dworca PKP w Helu do samej Juraty. Przez kilkanaście kilometrów, odszczekiwałam zachwyt nad plażami Malty, Hiszpani lub innej nawet egzotycznej destynacji.

Continue reading „Już nie ma dzikich plaż?”

Kaszubownia dla opornych (pobyt – 5 dni)

Wypad nad morze niekoniecznie wiąże się z leżeniem na plaży… Oto nasze miejsca, w których byliśmy mając bazę noclegową w Jastrzębiej Górze. A jadąc do domu także zahaczyliśmy o fajny skansen:)

Continue reading „Kaszubownia dla opornych (pobyt – 5 dni)”