Władek na spontanie

Końcem czerwca spontanicznie pojechaliśmy nad morze. Trafiliśmy na te kilka dni, w których temperatura nie spadała poniżej 30 stopni. Zaznaliśmy bliskiego spotkania z sinicami, martwą foką przy Porcie Marynarki Wojennej…. a z sytuacji dość przyjemnych zjedliśmy pyszny obiad we władysławowskiej Tawernie Klipper. W nogach 46 km, ilość endorfin nie do przeliczenia:)

Continue reading „Władek na spontanie”

Kaszubownia dla opornych (pobyt – 5 dni)

Wypad nad morze niekoniecznie wiąże się z leżeniem na plaży… Oto nasze miejsca, w których byliśmy mając bazę noclegową w Jastrzębiej Górze. A jadąc do domu także zahaczyliśmy o fajny skansen:)

Continue reading „Kaszubownia dla opornych (pobyt – 5 dni)”