Pamiętacie tę reklamę piwa Tyskie? My mieszkańcy Tychów postanowiliśmy pojechać do Chrzanowa, średniowiecznego miasteczka z uroczym rynkiem. Mimo, że zabetonowanym, to z dużą ilością donic z kwiatami. Małopolska wita!
Nasza krótka wycieczka skupiła się na okolicach rynku i centrum miejscowości.

Malowniczy rynek przebudowany i odnowiony został w latach 2004-2005. I naprawdę ciekawie prezentuje się on z pomnikiem św. Mikołaja oraz fontanną i licznymi klombami kwiatowymi.
Szkoda tylko, że nie wszystkie kamienice zostały odremontowane, gdyż trochą zabużają ten idylliczny krajobraz.

Miłe wrażenie dla oka robi kościół św. Mikołaja pierwotnie gotycki z XIII-XV wieku, przebudowany i rozbudowany w latach 1912-1914 na neogotycki.

Ciekawie prezentuje się Muzeum w Chrzanowie działające od 1960 roku, a mieszczące się w dawnym budynku oficyny dworskiej z lat 1782-1786.
Prezentuje ono ekspozycje ukazujące historię, kulturę i przyrodę ziemi chrzanowskiej.
Na stałe wystawy składają się:
– Salonik biedermeier (XIX/XX w.)
– Gabinet osobliwości
– Sala geologiczna
– Pradzieje regionu chrzanowskiego

– Dzieje Chrzanowa od XV do XX wieku
– Przemysł na ziemi chrzanowskiej
– W synagodze i w domu żydowskim
Tuż za budynkiem muzealnym rozciąga się Park Miejski z bujną zielenią poprzecinaną klimatycznymi alejkami.
Nieopodal znajduje się druga placówka muzealna tzw. dom Urbańczyka, która to w dniu naszego pobytu była nieczynna.
Na koniec wybraliśmy się do restauracji Dal Forno, gdzie posmakowaliśmy włoskiej kuchni.
