Organy historii

Spiritus movens całego zamieszania jest profesor Jan Gembalski, który przez kilkadziesiąt lat zbierał, wyszukiwał na Śląsku organy. Dziś efekt jego pracy oglądać można na Akademii Muzycznej w Katowicach. Zgromadzono tu kilkadziesiąt instrumentów. I jest to największy zbiór w całym kraju.

Organy chyba najczęściej kojarzone są z kościołami, a wzmianki o nich pojawiają się już w 7 stuleciu. Wiek 17 i kolejne stulecia dzięki postępowi w tym elektryczności przyczyniły się do ich szczególnego rozwoju.

Znajdujące się w Katowicach organy pochodzą z 18-20 wieku, ze w śląskich kościołów między innymi w Ćwiklicach czy Zawadzie. Niektóre ich części jak miechy czy deski rejestrowe pochodzą np. ze Starego Bierunia czy Paprocan, dzisiejszej dzielnicy Tychów. Ale co ciekawe niektóre instrumenty znaleziono także poza obszarem Górnego Śląska np. w Przybyszowej.

Na wystawie znaleźliśmy też informację, że jest tu ponad 100 piszczałek. Wszystkie wyprodukowały lokalne firmy.

Całość dopełniają fisharmonie, zdjęcia oraz dokumentacja instrumentów.

AiR

Źródła

*Muzeum Organów Śląskich – Wikipedia, wolna encyklopedia

Kostium pisany piórkiem

Noc Muzeów jest fajnym czasem, kiedy można wejść do placówek za darmo. A jeszcze lepiej, jeśli nie ma w nich zbyt wielu gości. Tym sposobem Roman odwiedził ekspozycję stałą Działu Teatralno-Filmowego Muzeum Historii Katowic – a co niesamowite – zlokalizowaną w prywatnym mieszkaniu po artystycznym małżeństwie Ptaków – Barbarze i Stanisławie.

Continue reading „Kostium pisany piórkiem”

Hala Lipowska – Inny wymiar

Ponad 40 lat temu w schronisku na Hali Lipowskiej, w Beskidzie Żywieckim, wypoczywał dzisiejszy papież Jan Paweł II. W 1958 roku, jeszcze jako krakowski wikary, przebywał na kilkudniowym obozie narciarskim. Nikomu nie pozwalał mówić do siebie „proszę księdza” lecz zwyczajnie „Wujku”. Tak zaczęłam swój drugi w życiu reportaż w 1999 roku…

Continue reading „Hala Lipowska – Inny wymiar”

Pszczółka Maja z Wiednia

-Wybierzcie ruski…. – stwierdził pracownik wiedeńskiego metra, kiedy próbowaliśmy kupić w automacie bilet tygodniowy.

-My nie jesteśmy z Rosji, ani z Ukrainy… Jesteśmy z Polski, fakt kiedyś pod „panowaniem” ZSRR, ale litości serio wyglądamy na Ruskich? – pytam.

Cała sytuacja zakończyła się żartowaniem z rodzajów produkowanego u nas piwa, ale dała nam do myślenia, że wszystkich mówiących językiem słowiańskim trzeba wrzucić do jednego wora.

Continue reading „Pszczółka Maja z Wiednia”

Szwajcaria w Saksonii

Proszę przygotować jakiś dokument tożsamości. Będzie kontrola – mówi pani przewodnik, kiedy przyjechaliśmy na granicę polsko-niemiecką. Chwilę później do autokaru weszło dwóch młodych policjantów. Smętnie przemierzając jego korytarz, beznamiętnie sprawdzali dowody lub paszporty. Około 30-40 minut później odjechaliśmy spod wysokiego, białego namiotu…

Continue reading „Szwajcaria w Saksonii”

I love Malta

-Proszę Pani tu są soki, jakie kupuję w Holandii, słodycze z Serbii, polskie krążki ryżowe, ale jaja… – mówię do recepcjonistki w hotelu, gdzie przez najbliższy tydzień będziemy mieszkać.

– Witamy na Malcie! – odpowiada rezolutnie uśmiechnięta kobieta po 40., jak się okazuje pochodzi z Serbii.

„I już mi się tu podoba” – pomyślałam. Kolejne dni utwierdziły mnie w tym przekonaniu, chociaż…

Continue reading „I love Malta”