-Proszę Pani tu są soki, jakie kupuję w Holandii, słodycze z Serbii, polskie krążki ryżowe, ale jaja… – mówię do recepcjonistki w hotelu, gdzie przez najbliższy tydzień będziemy mieszkać.
– Witamy na Malcie! – odpowiada rezolutnie uśmiechnięta kobieta po 40., jak się okazuje pochodzi z Serbii.
„I już mi się tu podoba” – pomyślałam. Kolejne dni utwierdziły mnie w tym przekonaniu, chociaż…
Continue reading „I love Malta”
