Kamienny mur

„Carpe diem” mówił Horacy. I miał facet rację, bo dla tych widoków warto przyjechać do Marsaxlokk na Malcie. No i po talerz makaronu z owocami morza. „Zobaczyć, zjeść i umrzeć” tyle wystarczy do szczęścia – parafrazując kolejne powiedzenie.

Continue reading „Kamienny mur”

Zew króla Gór

„Czasem człowiek musi, inaczej się udusi, uuuuuuu….” , albo „Rzucam wszystko i jadę w Bieszczady”… brzmi znajomo? Dlatego na chandrę najlepsze są góry. Te „kapuściane”, te „wysokie”. Każde budzą respekt, ale ciągną jak cholera…

Continue reading „Zew króla Gór”

Pszczółka Maja z Wiednia

-Wybierzcie ruski…. – stwierdził pracownik wiedeńskiego metra, kiedy próbowaliśmy kupić w automacie bilet tygodniowy.

-My nie jesteśmy z Rosji, ani z Ukrainy… Jesteśmy z Polski, fakt kiedyś pod „panowaniem” ZSRR, ale litości serio wyglądamy na Ruskich? – pytam.

Cała sytuacja zakończyła się żartowaniem z rodzajów produkowanego u nas piwa, ale dała nam do myślenia, że wszystkich mówiących językiem słowiańskim trzeba wrzucić do jednego wora.

Continue reading „Pszczółka Maja z Wiednia”