Zew króla Gór

„Czasem człowiek musi, inaczej się udusi, uuuuuuu….” , albo „Rzucam wszystko i jadę w Bieszczady”… brzmi znajomo? Dlatego na chandrę najlepsze są góry. Te „kapuściane”, te „wysokie”. Każde budzą respekt, ale ciągną jak cholera…

Continue reading „Zew króla Gór”

Im gorsze , tym lepsze

Jadąc do Pszczyny zawsze na uwadze miałam pyszne lody na rynku , „zapieksy” palce lizać, pałac oraz przyległy do niego park. Opowieści o księżnej Daisy i skojarzenia z filmem „Magnat” Filipa Bajona bardziej do mnie przemawiały niżeli jakieś stajnie lub dawny Domek Ogrodnika, w którym jest Muzeum Militarnych Dziejów Śląska. Tymczasem miejsca te nas bardzo fajnie zaskoczyły… Ale nie tylko to.

Continue reading „Im gorsze , tym lepsze”

Kolejkowe zmiany

Bardzo lubimy to miejsce. To trochę namiastka dziecięcych marzeń o posiadaniu miasteczka z elektrycznymi pociągami. Kto nie bawił się miniaturowymi kolejkami, nie składał silniczków i autek, niech pierwszy rzuci śnieżką🙂

Continue reading „Kolejkowe zmiany”

Katowicki Jarmark

Czas przed świętami obfituje w wielu miastach (np. Kraków, Katowice, Poznań) w jarmarki. Przez chwilę można przenieść się w inny świat i pozwolić sobie na ” chwileczkę zapomnienia…” przy grzańcu zagryzanym góralskim oscypkiem. Na szczęście w Katowicach nie ma przaśnej , rubasznej muzyki a tylko prawdziwy, dobry blues i rock na żywo.

Continue reading „Katowicki Jarmark”