„Tu, wszystko podporządkowane jest zwierzętom i wszystko jest dla nich. Mają u nas namiastkę wolności” – usłyszeliśmy od szczupłej blondynki w lisowskim ZOO o nazwie „Leśne zacisze”.
Trafiliśmy tu jadąc do Sandomierza drogą nr 765 z Chmielnika do Morawicy. Lisów to mała wioseczka już w województwie świętokrzyskim. Nie wybierajcie tylko trasy optymalnej, bowiem GPS może poprowadzić was polną drogą. ZOO położone jest przy ulicy Wygwizdów, co doskonale odzwierciedliło i miejsce , i pogodę , jaką mieliśmy. Wiało , było zimno , a kiedy wychodziliśmy, padało.
Miejsce jest duże – 16 ha, zaskakujące pod względem różnorodności gatunków zwierząt oraz przemyślane w swym rozplanowaniu. W pierwszej chwili wcale nam się tak nie wydawało. „Ech, pół godzinki i wychodzimy” – pomyśleliśmy. O naiwni🤣🤣
Zwiedzanie zajęło nam 1,5 h chociaż nie przeszliśmy całości. I cena biletu 40-45 zł okazuje się adekwatna do ilości i różnorodności zwierzaków z całego świata. Nawet są tu takie, które rzadko widzimy w innych ogrodach.




Spotkaliśmy koczkodany, serwala sawannowego, jedynego w Polsce bawoła leśnego, a także jeżozwierza. Rozbawiły nas ciekawskie i pozujące do fotek surykatki.



Przy każdej klatce jest staranny, przejrzysty opis danego gatunku łącznie z informacją o jego zagrożeniu. Jeżeli trzeba, jak np. przy lwie , jest wyraźna nota, że zwierzę jest bardzo niebezpieczne. Nam szalenie podobały się wielbłądy i mundżaki chińskie oraz konie w paski, czyli zebry 😜






Serducha skradły jednak zachwyciły pieski preriowe. Wszędzie jest ich pełno. Świadczą o tym dziury, jakimi wychodzą na różne stanowiska. Są urocze, przypominają połączenie świnki morskiej z chomikiem 😜🤣. Ciekawe są mieszkające tu egzotyczne ptaki. Czasem mieliśmy wrażenie, że po ZOO oprowadzają nas dumne pawie. Spotkaliśmy się z nimi przy kozach i obok lwa, którego ich swoboda wyraźnie irytowała🤣. Obok pawi wyróżniają się np. kolorowe papugi, perlice sępie, czy ara zielona, żurawie mandżurskie i inne.




Obok wspomnianych gatunków w ZOO spotkaliśmy też zwierzęta znane z polskiej wsi: kozy, owce, kuce czy osły.



Z ciekawostek warto powiedzieć , że w tym miejscu jest jedna z największych kolekcji antylop. Mieszka tu np. rzadka antylopa beblok.
Zwiedzając „Leśne zacisze” mamy okazję spotkać około 600 zwierzaków reprezentujących 120 gatunków.
Na miejscu jest także sklepik z pamiątkami i bar. Ceny są przystępne.
Serdecznie polecamy🧡🧡🧡
Txt Alicja, zdjęcia Alicja i Roman
