Zew króla Gór

„Czasem człowiek musi, inaczej się udusi, uuuuuuu….” , albo „Rzucam wszystko i jadę w Bieszczady”… brzmi znajomo? Dlatego na chandrę najlepsze są góry. Te „kapuściane”, te „wysokie”. Każde budzą respekt, ale ciągną jak cholera…

Continue reading „Zew króla Gór”