-Pani ma w torbie ser? – pyta celnik w Eindhoven. Każe mi otworzyć plecak i przyjeżdża papierkiem wykrywającym narkotyki trzy kolorowe gomółki.
– E, no fajnie jakbym w sklepie sieciowym mogła kupić ser z Marihuaną czy innym narkotykiem ! – wypaliłam. Celnicy mają poczucie humoru… na szczęście.
Continue reading „Hop Holland Hop”
