Co łączy motocykle z lat dwudziestych i młodsze z misiem Uszatkiem lub Teddy? Piszemy w najnowszej relacji z Ustronia.
Ustroń to przyjemna miejscowość w Beskidzie Śląskim, słynąca bardziej z sanatoriów w kształcie piramid, niczym kamieni rzuconych na zbocze. A tu , w budynku dworca kolejowego i zaraz obok ,są dwa miejsca dla każdego: Muzeum zabytkowych motocykli : „Rdzawe Diamenty” głównie dla dorosłych i „Dworzec Dobrych Myśli”, pełny zabawek a szczególnie misiów
Moplikiem se jada na szychta
My zaczęliśmy od motocykli. W podłużnym pomieszczeniu znajdziemy motory powstałe jeszcze w latach 20. ubiegłego wieku. Kolejno czas wojny i sprzęt między innymi z Wehrmachtu. W dalszej części sprzęt dużo młodszy.








Jest tu sporo sprzętu wojskowego i pamiątek po czasach minionych – od 1905 do 1970., także sławnej FSM , czyli Fabryki Samochodów Małolitrażowych. W środku roznosi się cudna woń paliwa, niczym w reklamie jednego koncernu paliwowego…












Właściciel tego miejsca zaczął zbierać te skarby w latach 80.ubiegłego wieku, po tym jak zrobił prawko na motocykl. Jak sam stwierdził poznał inne środowisko i pasja zaczeła się rozwijać.Tas-y, Puch-y, Peugeot-y…to tylko kilka ze zgromadzonych tu marek.

























Smaczkiem jest jedyna na świecie kopia austrowęgierskiego samolotu Hansa Brandenburg C1, który brał udział w wojnie polsko – bolszewickiej, latając nad dzisiejszą Ukrainą.


Więcej informacji o samolocie znajdziecie w tym filmiku pochodzącym ze strony FB „Rdzawych…” https://youtu.be/_UUPx79ea1A?si=PTexHJsotxee1PjM
Bilet na wystawę kosztuje 15 zł., czyli całkiem przystępnie.
Miś na biegunach
Tuż obok jest świat bajek, cieplutki, bezpieczny i budzący nie mniej emocji oraz wspomnień niż motocykle.

Podobno każdy za dzieciaka dostał przynajmniej jednego misia. Bruno Zielonka, właściciel tego przybytku radości, swojego pierwszego przytulaka rozpruł, by sprawdzić, co niedźwiadek ma w środku… Kolejne wiodły już spokojniejszy żywot. Najstarszy o imieniu Walery jest w jego rodzinie od 120 lat.

Miejsce budzi fajne emocje, wzruszenie, radość, ale i smutek, iż pewne bajki nie wrócą. Przegrały wojnę z pełnymi przemocy kreskówkami. Są dla dzieci nudne i mało atrakcyjne wizualnie. A dla nas były częścią dzieciństwa. Dawne wartości porwał wiatr , chciało by się sparafrazować piosenkę śpiewaną przez Rodowicz czy Laskowskiego.




miś na miarę czasów
Tutejsze misie są pod różnymi postaciami. Od wydrukowanych w 3d, przez pluszaki, po stworzone z drewna i słomy. Są na talerzykach, kubkach, krawatach, znaczkach, oznakach… Nie zapominajmy o misiaku z Krupówek.






Są figurami szachów, pionkami warcab…







Pan Bruno Zielonka zaczął je zbierać 50 lat temu. Stąd zbiór jest tak pokaźny. Misie to bohaterowie głównie bajek…








To bohaterowie żartobliwych obrazów🙂.








To wreszcie postaci , które zapisały się w historii…


Częścią wystawy jest ekspozycja lalek z całego świata.







…a także lalek Barbie.
To nie wszystko… Po więcej wrażeń zapraszamy do Dworca🧡 Bilet 20 zł od dorosłego.
txt Alicja, Zdj.Alicja, Roman.
