Barcelonę „po taniości” zaczęliśmy zwiedzać od darmowego Museu de carrosses funebres, czyli Muzeum Pojazdów Funeralnych. 22 „czterokołowce” także samochody, chociaż głównie niesamowite białe (dla dzieci i dziewic), czarne karawany np. w stylu barokowym wprowadziły nas w świat duchowości. Tym bardziej, że dzień wcześniej papież Leon XIV zachwycał się Sagradą Familią, odprawiając w niej mszę… Żyć nie umierać… chociaż w kolejnych krokach, idąc przez najstarszy barceloński cmentarz, zachwycaliśmy sie nagrobkami autorstwa sławnych hiszpańskich artystów.
Nekropolia znajduje się na zboczu góry Montjuic. Zwana jest miastem umarłych. Zajmuje powierzchnię ponad 56 ha, a założona została w 1883 roku.Wieczny spoczynek ma tu ponad 150 tysięcy osób, w różnego rodzaju grobach jak i katakumbach. Na „gości” zerkają anioły, dzieci, postaci starszych osób. Są wielkie, kilkupiętrowe i podłużne miejsca na urny z wyciętymi sześcianami, a na ich ściankach umieszczono zdjęcia, symboliczne pamiątki po nieboszczyku, sztuczne kwiaty. A czasem tylko w kamieniu wyryto nazwisko rodziny.



O wielkości nekropolii świadczy fakt, że jeździ po niej autobus , a jego przystanek jest też przy wspomnianym muzeum. My przeszliśmy ją całą, najpierw wspinając się na sam szczyt góry, a potem schodząc w kierunku stadionu Olimpijskiego. Ciepło, a właściwie skwar z blisko 30 stopni Celciusa, rekompensowały fantastyczne widoki na port i morze oraz część miasta. Żyć nie umierać… A filmik z muzeum funeralnego poniżej.
Pablo Espaniol
Za cmentarnym wzgórzem jest Ośrodek Olimpijski z licznymi stadionami oraz obiektami sportowymi. Wybudowany został w 1929 roku, a przebudowany w 1992 roku na Olimpiadę letnią w Barcelonie. Nieopodal znajduje się Placa d’Espana z 2 wieżami wzorowanymi na weneckiej dzwonnicy św. Marka oraz dawną neoarabską areną walki byków Las Arenas z 1900 roku. Punkty te mijaliśmy jadąc autobusem miejskim do Pablo Espaniol. Szalenie lubię to miejsce i trudno mi je nazwać skansenem czy wioską, bo nijak ma się do nich. Po prostu zebrano tu najciekawsze i najbardziej charakterystyczne budynki z różnych regionów Hiszpanii i stworzono jedyne w swoim rodzaju miasteczko w miasteczku.
Są tu punkty gastronomiczne, pamiątkarskie, miejscówki z rękodziełem lub sklepiki z produktami także regionalnymi. Znajdziecie też symboliczne nawiązanie do szlaku Św. Jakuba do Santiago de Compostella. Tu jedliśmy jedną z najlepszych paeli z owocami morza, popijając ją chłodną Sangrią. Pablo Espaniol powstało 1929 roku. Budynków jest 116.
(Nie) Wesołe Rozczarowanie
Tibidabo to wzgórze wznoszące się nad Barceloną na wysokość 517m n.p.m. Jest to najwyższy szczyt pasma Collserada.
Obszar objęty jest ochroną jako Park Natural de la Serra de Collserada. Można tu dostać się: pieszo, autobusem lub kolejką linowo-szynową funicular wybudowaną w 1901 roku. Jest to pierwsza tego typu kolejka w Hiszpanii.

Na szczycie znajduje się najlepszy punkt widokowy do podziwiania panoramy Barcelony z lotu ptaka. Ponadto mamy tu Parc d’Atraccions budowany w latach 1901-1908 , zajmujący powierzchnię 7 ha. To najstarszy w Hiszpanii park rozrywki i ostatnie zachowane takie wesołe miasteczko w tym kraju. A żeby tego wszystkiego było mało, to tuż obok stoi Sagrad Cor, czyli neogotycka Świątynia Najświętszego Serca wybudowana w latach 1902-1962. Można nagrzeszyć w parku rozrywki, by potem się pomodlić w kościele. Czyli jest coś dla ciała, i coś dla ducha.
Kościół https://youtube.com/shorts/ZT3DeNUazPU?is=z8M5EeCeU73DJWFO
Tu, poza robiącą wrażenie panoramą miasta spotkało nas rozczarowanie. Bo gdyby cena wjazdu obejmowała korzystanie z atrakcji, było by okej. A tak uważamy 13,5 euro to zdzierstwo, za 5 minut jazdy kolejką, jak na Gubałówkę. Bilet Hola Barcelona nie jest tu akceptowany. Natomiast idąc lub jadąc w to miejsce mijaliśmy przepiękne budynki, w których były np. ambasady.

Panorama https://youtube.com/shorts/PwaLr23LE0s?is=3KB7nb9otQzOxUsf
(Fantastyczne) Muzeum Nauki Cosmo Caixa,
to interaktywne miejsce, w którym można przeprowadzić doświadczenia z zakresu fizyki. Po wejściu do budynku zaskakuje na początku jego ogrom, gdyż większość jego ekspozycji mieści się na 5 podziemnych kondygnacjach.
Największą atrakcją jest odtworzony las deszczowy – replika amazońskiej dżungli, gdzie zwiedzając czujemy się jak w terrarium, a wokół drzewa, woda i chodzące wolno zwierzęta.

Ponadto w innej części można wejść do nadnaturalnych rozmiarów mózgu, spoglądać na przekrój mrowiska, czy podglądać rybki pływające w akwariach. Dodatkowo jest okazja, by zapoznać się z historią kosmosu, matematyki laboratoryjnej, geologią, antropologią czy obejrzeć dodatkowo płatny film w Planetarium.

Mózg https://youtube.com/shorts/Lt3V-fbwUq0?is=HzfD7dRLQyV0a-JP
Karykaturalny świat
Zwiedzanie Barcelony zaczyna się i kończy przeważnie na Placu Katalońskim, położonym w centrum Barcelony , stanowiącym jednocześnie ważny węzeł komunikacyjny. Stąd odjeżdząją autobusy Aerobus na lotnisko oraz sieciówki turystyczne. Najsłynniejszą ulicą miasta jest Las Ramblas, to szeroka aleja zaprojektowana na wzór francuskich bulwarów. Prowadzi ona od placu katalońskiego do portu. Przy niej znajduje się wart odwiedzenia tradycyjny targ Mercat de Sant Josep pełen kolorowych straganów z wszelakimi towarami i artykułami spożywczymi.



Przed samym portem można zobaczyć na środku ronda pomnik Krzysztofa Kolumba, który stąd wyruszył na swą wyprawę , podczas której odkrył Amerykę. Na tej ulicy spotkacie wielu karykaturzystów. Jeden z nich zrobił Romkowi satyryczny portret:) za 10 euro.

Hiszpańskie dziewczyny…
Jest tu także Muzeum Morskie, w którym oprócz łodzi, narzędzi, modeli można zobaczyć replikę galery okrętu flagowego ROYAL z bitwy pod Lepanto w 1571 roku. Jest to najsłynniejszy eksponat. Muzeum mieści się w dawnych stoczniach królewskich w stylu gotyku katalońskiego. Stanowią one najważniejszy i unikalny w skali świata kompleks zabudowań tego typu. Można tu spędzić sporo czasu, a wstęp kosztuje 10 euro.

Dalej udaliśmy się do portu, gdzie oprócz statków wycieczkowych można podziwiać olbrzymią ilość jachtów.
Jeszcze ciekawiej prezentuje się drewniane molo i most zwodzony jednocześnie. To Rambla del Mar prowadzące do pasażu handlowego.


Można tu w spokoju degustować Sangrię spoglądając na inne interesujące obiekty jak np. górską kolejkę linową przeprowadzoną z wieży św. Sebastiana na wzgórze Monjuic.
Szoping dla (niebogatych)
Na zakupy można pójść w kilka miejsc.
Mercat dels Encants to najlepsze targowisko i pchli targ w Barcelonie, gdzie ceny są bardzo niskie. Czynny jest w poniedziałki, środy, piątki i soboty.

Za to na reprezentacyjnej alei Passieg de Gracia spotkamy najlepsze oraz najdroższe w mieście markowe sklepy z odzieżą i wzornictwem. Zresztą przy tej arterii stoją najpiękniejsze budowle secesyjne z przełomu wieków.
Lewandowsky
Camp Nou , czyli stadion klubu FC Barcelona, jest oczywiście aktualnie w remoncie, który trwa i końca nie widać. Obok jest stary cmentarz z kaplicą. Niedaleko znajduje się zespół pałacowo-parkowy Palau Reial de Pedralbes z lat 1919-1929 wzorowany na renesansowych pałacach włoskich. Nie przekonało nas wejście na stadion i do muzeum za kilkadziesiąt euro.
Architektura w Barcelonie
Bari Gotic to dzielnica gotycka powstała na terenach dawnej osady rzymskiej Barcino. Większość tutejszych zabytków pochodzi z XIII-XV wieku.
Do zobaczenia są m.in.: gotycka katedra św. Eulali z XIII-XV wieku, gotycki kościół Santa Maria del Pi czy Casa Padellas.
Po pamiątki najlepiej udać się na uliczkę Carrer del Pi, gdzie są niedrogie sklepiki z suwenirami.
Wartymi do odwiedzenia są jeszcze klasyczny łuk triumfalny z 1888 roku oraz Parc de la Ciutadela z 1869 roku.
Ta zielona oaza jest najstarszym i największym parkiem miejskim w Barcelonie. Mieści się tu złota i nieskromna słynna kaskada z 1888 roku, którą zaprojektował Gaudi. Barcelona nazywana jest miastem modernizmu, a najwybitniejszym architektem tego nurtu w Katalonii jest bez wątpienia wspomniany wyżej pan Antoni, który był prekursorem modernizmu katalońskiego.
Udało nam się zobaczyć tylko niektóre jego dzieła:
– Pawilony Guell zbudowane w latach 1884-1887, do których wejścia strzeże smocza brama.
– ekstrawagancki pałac Guell, powstały w latach 1886-1890
– Casa Batllo zbudowana w latach 1875-1877 i przebudowana 1904 roku zwana kamienicą kości lub ziewającym domem, gdzie balkony przypominają wyglądem czaszki.
– Casa Mila/La Pedrera zwana kamieniołomem budowana w latach 1906-1910, której dach to park rzeźb i mieści się w niej Muzeum Gaudiego. Jest to najbardziej znana świecka budowla tego architekta.

– Sagrada Familia symbol miasta i magiczne dzieło Gaudiego. Bazylika Świętej Rodziny budowana jest od 1884 roku. W tym roku ukończono wieżę – Jezusa Chrystusa – mierzącą 172,5m. Dzieki temu świątynia stała się najwyższym kościołem świata. Obiekt posiada trzy fasady po cztery stupiętnastometrowe wieże, które mają symbolizować 12 apostołów.

Resume
Przez 4 dni pobytu w Barcelonie można ją tylko w niewielkim stopniu poznać i napawać się jej atmosferą.
Dzięki karcie Hola Barcelona mogliśmy poruszać się po niej bez ograniczeń, korzystając głównie z metra i autobusów.
De facto skakaliśmy pomiędzy interesującymi obiektami i atrakcjami w różnych dzielnicach.
Ten wyjazd był trochę powtórką, trochę uzupełnieniem mojego poprzedniego wyjazdu. Link do reportażu TU
Alicja i Roman
Ceny
Muzeum Nauki – 8 euro za osobę
Tibidabo wjazd / zjazd 13,5 euro i 4 euro za zabawę na każdej z atrakcji.
Sagrada F. od 39 do nawet 59 euro.
Bilet na komunikację miejską na 3. dni ok.25 euro. Hola Barcelona.
Casa Batlló od 41 euro w górę w zależności od pakietu. 4 do wyboru.
Tibidabo wjazd / zjazd 13,5 euro i 4 euro za zabawę na każdej z atrakcji.
Bilet na komunikację miejską na 3. dni ok.25 euro. Hola Barcelona.
Casa Batlló od 41 euro w górę w zależności od pakietu. 4 do wyboru.
Muzeum pojazdów funeralnych – darmowe. Czynne w soboty i niedziele od 10-14.
Jedzenie:
Śniadanie w hotelu nieopodal 10 euro
Pizza od 12 euro w górę
Paela z owocami morza od 21 euro
Croissanty od 2,5 euro
Piwo
Litrowe – lokalne,12 euro