Bardzo lubimy to miejsce. To trochę namiastka dziecięcych marzeń o posiadaniu miasteczka z elektrycznymi pociągami. Kto nie bawił się miniaturowymi kolejkami, nie składał silniczków i autek, niech pierwszy rzuci śnieżką🙂
Pojechaliśmy do Kolejkowa w sobotę. Trochę między zakupami a chwilą oddechu od pracy. To zupełnie inny świat. A teraz, przed świętami, jest tam dodatkową atrakcją – świat z piernika.









A jaki jest przepis na takie miasto, gdzie kolejny efekt daje co chwilę nastająca zmiana oświetlenia.

Chodząc przy ekspozycji aż korciło, żeby ułamać kawałeczek to domku, to piernikowych, bajkowych postaci. Nie pomagała w tym woń przypraw połączonych z lukrem. Mniam. A tu nie wolno nic dotknąć , a co dopiero zjeść.















Nieopodal, na tym samym poziomie stoi kilka stołów z zabawkami, które jak nam się wydaje były piętro wyżej.







To przemeblowanie na parterze zapowiadało zmiany…i to jakie… Kolejkowo przeszło lifting. Poza stałymi elementami jak np. rudzka Halemba, Nikisz, kościół św.Anny, ulicy Warszawskiej w Katowicach czy dworców stolicy Ślaska oraz Gliwic przybyło od naszej ostatniej wizyty np. lotnisko w Pyrzowicach.









Pojawił się, a raczej rozbudował Dziki Zachód pod nazwą „Dzikie Gliwice”🤣🙂.









Miasteczko Ho to marzenie każdego, miłośnika kolejek. Duże przestrzenie, góry, fantastycznie z dbaniem o detale np. w wykonaniu kamieniczek.



Maestria detalu przykuwa uwagę. Zresztą nie tylko tu.

















Kolejna nowość to, poza opisami nazw niektórych miejsc i szansą sprawdzenia informacji poprzez kod QR, możliwość dodatkowego „ożywienia” fragmentow makiety. Wystarczy wcisnąć magiczny przycisk.
Nowością dla nas były też barierki przy makietach, które umożliwiają milusińskim lepsze oglądanie świata liliputów.
Długo nas tu nie było, ale zmiany są zdecydowanie na plus 🧡 I jak zawsze wrócimy.
Więcej filmików z Kolejkowa na naszym profilu na YouTube
https://youtube.com/@2trawelersi?si=aEjBdMcaGDibmwqj
AiR
