Głucho wszędzie czyli Głuchołazy

Ładne, przytulne, malutkie miasteczko w otoczeniu Gór Opawskich, w #SudetachWschodnich. Byliśmy tu krótko niestety i nie wszystko obeszliśmy.

W porównaniu z Lądkiem tu jeszcze bardziej widać dbanie o budynki i czystość. Choć „elementu” nie brakuje. Jak wszędzie. Ryneczek klasyczny, przytulny, taki małomiasteczkowy ale w dobrym tego słowa znaczeniu. Tu człowiek czuje co to spokój i odpoczynek. Czas płynie jakby wolniej…

W ryneczku stare zabytkowe budynki uzupełnia powojenne budownictwo. Warty odwiedzenia jest kościół św. Wawrzyńca z romańskim portalem wejściowym; Kościół św. Rocha oraz kościół św. Michała Archanioła.

Ale, ale to przecież uzdrowisko. Nieopodal hotelu Sudety (bardzo fajny, czysty jest czysto, schludnie, tv, pusta lodówka, miła obsługa, mankament to maleńka ubikacja, cena 140 za dobę w pokój 2 osobowym po 230 pokój z jacuzzi) jest kilka punktów gastronomicznych oraz wejście na Górę Parkową oraz Przednią Kopę. Natomiast teren Przedniej Kopy zwany jest też Górą Parkową lub Górą Chrobrego.

Idąc na Górę Parkową mijamy grotę po sztolni złota. Praktycznie w tym samym miejscu zaczyn się szlak na Przednią Kopę. Prowadzi nas droga krzyżowa w rezerwacie bukowego lasu. Co kawałek są ławeczki. Pamiętajmy, że w drodze krzyżowej są stacje z upadkami…na szczęście nas one ominęły. Nawet jeśli mijali nas rowerzyści, bowiem jest tu kilka tras rowerowych przecinających szlak.

Niestety nie udało się dojść pod schronisko, bowiem teren był zamknięty. Wchodziliśmy tam po południu zaraz po przyjeździe, w towarzystwie aureolami z much nad głowami. Nie mniej widoki i radocha z wejścia na szczyt, po kilku godzinach zwiedzania i jazdy, zrekompensowały wszystko.

Następnego dnia w Głuchołazach podeszliśmy do parków zdrojowych. Są dwa. Pierwszy na dole przy wspomnianym już hotelu Sudety. Poza fontanną są prowadzące między drzewami w górę dróżki. Jest w nim strumyk, w którym wskazane jest leczniczo moczyć nogi, a potem biegać w celu ich rozgrzania hahahah.

Natomiast w drugim Parku, jakiś kwadrans spaceru od parku dolnego jest maleńka muszla koncertowa i fontanną, kilka placyków zabaw. Da poszukiwaczy złota przygotowano stanowisko do uzyskiwania złota z piasku i wody. Oprócz tego można tam poćwiczyć na przyrządach. Jest też źródełko z wodą, platforma widokowa i tężnia.

🥊

W obu miejscach jest zaplecze gastronomiczne.

Alicja i Roman

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *