Podczas jednodniowego wypadu na Jurę Krakowsko – Częstochowską da się połączyć pasje historyczne, archeologiczne i medyczne, a przy tym zjeść dobry obiad w okolicy Olkusza. Trasa fajna, górzysta, wiodąca wąskimi wiejskimi drogami, ale nawet dla mało wprawionego kierowcy nadaje się do przejechania. Oczywiście nie bez emocji…
Pierwszym punktem na naszej trasie były Tomaszowice, a w nich plenerowa wystawa Muzeum Ratownictwa w Krakowie. Kilkanaście starych karetek pogotowia ratunkowego, samochodów strażackich w części już uznanych za modele zabytkowe przyciąga uwagę. Może nie wzruszenie czy sentyment, bo takich pojazdów unika się jak diabeł święconej wody, bowiem zazwyczaj nie kojarzą się z niczym dobrym.








Obok jest mini wystawa śmigłowców, służących w latach minionych w LPR na terenie Małopolski.



W organizacji są placówki w Sosnowcu oraz Zbrasławicsach.
Cały obszar hotelowo – parkowy jest idealny na weekendowy wyjazd i wypoczynek.




Ciemno i wilgotno wszędzie
Z Tomaszowic podjechaliśmy do wsi Wierzchowo, gdzie znajduje się Jaskinia Wierzchowska Górna. Raczej nie jest to miejsce dla małych dzieci, szczególnie straumatyzowanych wojną na Ukrainie. U nich ciemność wywołuje raczej strach, płacz, krzyk. Generalnie , naszym zdaniem, to ostatnie miejsce gdzie powinny pójść kilkulatkowie, których nawet imitacja człowieka prehistorycznego nie jest w stanie zainteresować. Nie ma też w jaskini za wiele światła. Natomiast długość podziemnych korytarzy to około kilometr. Zwiedza się ją z przewodnikiem około 50 minut. Trzeba się ubrać, bowiem temperatura wynosi około 7-8 stopni, a wilgotność powietrza sięga nawet 98 procent.




Najciekawsza jest rzeczywiście największa sala z tzw. Zamkiem Gargamela oraz wystawą ze znalezionymi tu kośćmi zwierząt i skamieniałościami. Oprócz tego znajdziecie na trasie makiety: niedźwiedzia jaskiniowego oraz człowieka pierwotnego, nad którym dzielnie wiszą…nietoperze. Dla nas na jednej ze ścian był też wizerunek kobiety.
Ale właśnie to jest fajne w jaskiniach, że pobudzają wyobraźnię. I tym sposobem stalagmit czy stalaktyt lub wypłukana przez wodę skała może przypominać czyjąś postać , zwierzę lub upiorną maskę itp.







Idąc w stronę parkingu jakiś kilometr może mniej (nie ma możliwości zaparkowania przy samej jaskini) stoi sobie taki uroczy dom.
Cieplutko was pozdrawiamy, bowiem wiosna to fantastyczny czas na zwiedzanie Jury:)
AiR
Muzeum Ratowinictwa w Krakowie – Tomaszowicaach
wstęp wolny , adres: Ul. Rzemieślnicza 10, 30-363 Kraków,
Jaskinia Wiechrzowicka Górna,
adres: Wierzchowo, ul. Spacerowa,
bilety od 22-99 (zależy od wariantu),
