Polityczna Golgota

Nie chciałam pisać o Kałkowie od razu, czekając, by emocje opadły. Podjechaliśmy tam wracając z Sandomierza. Bo to miejscu kultu, bo droga krzyżowa, bo generalnie szkoda nie wpaść, będąc w pobliżu. Minął tydzień, a ja mam dalej sprzeczne emocje.

Dlaczego? Bo rozumiem miejsce kultu – kościół, kaplicę, grób pański. Ale tam jest wszystko, totalny misz-masz.

Nieopodal znajduje się muzeum z wystawą „Ślady przeszłości” – z zebranymi przedmiotami używanymi głównie w domu w latach minionych. Jest wszystko: instrumenty dęte, święte obrazy, pamiątkowe talerze ze znakiem „Solidarności” ze stoczni gdyńskiej. Do tego imbryki, wazoniki, fotele, stare łóżeczka i zabawki, urządzenia do snucia przędzy, magiel ręczny, szczotki do usuwania włókien, uprzęże dla konia, drewniane krzyże z przybitymi Chrystusami i świątki.

Znaleźliśmy piękne, stare Singery a obok obrazki związane z ziemią świętokrzyską, menaszki czy hełmy i odbite w kamieniu skamieliny. W drugiej części wystawy kolejny, stary poniszczony krzyż z cmentarza i inne krucyfiksy, niewielki witraż. Po drugiej stronie pokoju obok wyglądających na barokowe aniołki i drewnianej starej rzeźby oraz zabytkowego obrazu stoi kiczowata bombka.

Zatem są tu i perełki, i kicz. Brak oddzielenie ziaren od plew wprowadza bałagan w rozumieniu założenia. Biorę pod uwagę, że nie łatwo było uzyskać to wszystko od ludzi, dlatego ogromny szacunek dla pomysłodawcy.

Golgota

Dojeżdżając do tego miejsca mijaliśmy po drodze, co jakiś czas grupki krzyży – symbolizujące drogę krzyżową. Przy kościele jest jest 13 stacja związana z męczeństwem narodu polskiego. Zatem kilkanaście ekspozycji / kaplic jest w budowli przypominająca fortecę?, zamek? , cholera wie co. To nawet ciekawy projekt szalonego architekta na zlecenie równie szalonego włodarza. Takie budowle robi się z klocków lego.

Budynek składa się z kilkunastu sal , w których tematycznie skaczemy od Sasa do lasa. Każda z cel poświęcona jest komuś lub czemuś np. Wołyniakom. Jest kaplica katyńska i poświęcona pomordowanym w ZSRR. Na uwagę natomiast zasługuje na samym dole korytarz z uhonorowanymi osobami, które pomagały Żydom podczas II wojny światowej oraz dzieciom, które w wyniku wojny opuściły swoje rodziny, Polskę.

Kolejne sale to ukłon w stronę między innymi kardynała Wyszyńskiego. Jest też ekspozycja z różnej maści symboli w tym Polski Walczącej. Na siłę chyba zrobiona ściana z tabliczkami dedykowanym chłopom polskim… np. Witosowi lub Arce Bożkowi. Kiczowato wyglądają na niektórych ołtarzach loga sponsorów np. w części poświęconej górnictwu górnośląskiemu. Choć doceniamy pamięć o ofiarach z „Wujka”. Odwiedziliśmy kryptę męczenników 1939-45, w tym duchownych, którzy zginęli np. w Oświęcimiu.

Kogoś także poniosła wyobraźnia, by w części parkowej, obok jednej z atrakcji dla dzieci, umieścić mini wersję tupolewa, w drzwiach którego stoi (na zdjęciu ) świętej pamięci para prezydencka. Jasne odwołanie do Smoleńska, ale nie tylko dla nas żenujące i kiczowate. Gdyby trzymać się prawdy historycznej, to brakuje umieszczenia samolotu pod brzozą a nie iglakiem.

Jest też drugi pomnik u wejściu do Golgoty. Ten nie budzi niesmaku, a składa się z niewielkich zdjęć ofiar.

Monument, a nawet ścieżkę edukacyjną, zadedykowano ministrowi Szyszko. Bałaganu dopełnia ni to mini zoo, ni to zbiór zwierząt nie tylko hodowlanych, ale żyjących w swoich zagródkach. Są one wzdłuż ścieżki Szyszki w kierunku Golgoty. Są kury, pawie, owce, osioł, alpaga i zapewne inne ssaki.

Plusy.

To nie jest tak, że widzimy w tym miejscu same minusy. Obiekt jest bezpłatny. To miejsce dla dzieci oraz rodziców, bo każdy znajdzie tu coś dla siebie. Chodząc po terenie parkowym można kontemplować, zanurzyć się w ciszy i spokoju. Można oddać się refleksji nad tym, co złego zdarzyło się na przestrzeni chociażby ostatnich 80 lat. Dzieci poznają zwierzęta, jakie zapewne później stanowią fragment szopki noworocznej.

Świetne miejsce na rekolekcje, próbę odkrycia Boga lub zwykłego wyciszenia emocji i do odpoczynku. Miejsce położone w niewielkiej wiosce zatem spokój , przestrzeń i tereny do spacerów. Mamy wrażenie, że ktoś powrzucał tu jednak wszystko co się da, korzystając z możliwości uzyskania dofinansowania.

Miejsce jest czyste, zadbane. Zapewne w ciepłe dni tętni życiem. Kiedy my byliśmy niestety kawiarenka zamknięta. A szkoda, bo była niedziela i potwornie zimno.

Natomiast, no nie można mieszać polityki z wiarą. I stąd nasz zdecydowany głos w tym temacie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *