Nie chciałam pisać o Kałkowie od razu, czekając, by emocje opadły. Podjechaliśmy tam wracając z Sandomierza. Bo to miejscu kultu, bo droga krzyżowa, bo generalnie szkoda nie wpaść, będąc w pobliżu. Minął tydzień, a ja mam dalej sprzeczne emocje.
Continue reading „Polityczna Golgota”
