Wakacje z duchami

Zapraszamy do kilku miejsc na Jurze Krakowsko-Częstochowskiej, które nie tylko są znane z oferowanych atrakcji, ale i legend. Są to zamki: Ogrodzieniec, Mirów i Bobolice, które powstały z inicjatywy króla Kazimierza Wielkiego.

W Podzamczu, na Górze Janowskiego (515,5 m n.p.m.), położone są ruiny gotyckiego zamku Ogrodzieniec. Otoczony jest wspaniałymi, wapiennymi ostańcami o fantazyjnych kształtach. Tworzą one tzw. Skalne Miasto. W masywie ostańca, na którym usytuowano gród, znajdują się jaskinie zamieszkiwane 30 tyś. lat temu. W pobliżu Grodu i Zamku można zobaczyć bunkry i umocnienia z czasów II wojny światowej.

W naszych gościnnych murach odwiedzający mogą spędzić aktywnie czas, uczestnicząc w imprezach plenerowych, wakacyjnych wieczorach z duchami, pokazach i turniejach rycerskich lub lekcjach żywej historii. Na przykład za sprawą nowo powstałej iluminacji zewnętrznej obiektu, „budzą się” do życia duszki, opowiadające odwiedzającym zamkowe legendy – tłumaczy Marek Gądek. dyrektor ds. marketingu ogrodzienieckiego zamku. Dodaje, że do położonego nieopodal drewnianego Grodu na Górze Birów chętnie zabierze gości Gandalf Szary. Dzieci i ich rodzice przeniosą się do magicznego świata Shire, Orków i Goblinów, bawiąc się wspólnie z bohaterami „Władcy Pierścieni”.

Czarny pies

Z tym miejscem związana jest legenda o czarnym psie, który z trzymetrowym i brzęczącym łańcuchem biega nocą po zamku. Zgodnie z opowieściami jest to porwany przez diabły, a potem zamieniony w zwierzę dawny właściciel zamku Stanisław Warszycki. To za jego czasów powstała w jednej z grot sala tortur tzw. Męczarnia Warszyckiego. Sam też podobno skazał swoją żonę na chłosty i przysłuchiwał się jej żałosnym jękom.

Dodatkowo polecamy odwiedzenie usytuowanego pod zamkiem Parku Miniatur. Tutaj w skali 1:25 odwzorowano zamki, znajdujące się na Szlaku Orlich Gniazd. Ich autorzy bazowali na materiałach historycznych. Obiekty umieszczono zgodnie z topografią na terenie odzwierciedlającym ich otoczenie. Dzieci zaciekawione będą przyległymi do zamku: Park Rozrywki, Park Doświadczeń Fizycznych, Dom Legend i Strachów oraz Tor Saneczkowy.

Zamurowana miłość

Opierając się na faktach historycznych, to o bobolickim zamku wspomina już Jan Długosz. Przez wieki obiekt zmieniał właścicieli. Dzięki Władysławowi Jagiełło dołączył do znajdującego się na Jurze systemu zamków obronnych. Pod nim zatrzymał się Jan III Sobieski przed tzw. odsieczą wiedeńską. Z Bobolic do Mirowa prowadzi łatwa, o niewielkiej różnicy wzniesień, widokowa ścieżka między skałami tzw. Grzędy Mirowsko-Bobolickiej. Mniej więcej w połowie trasy widać oba zamki. Natomiast Mirów najbardziej zniszczony został podczas potopu szwedzkiego. Nie wejdziemy do obiektu, ponieważ stwarza on zagrożenie dla turystów.

Zgodnie z legendą Mirów i Bobolice były własnością bliźniaków: Mira i Bobola. Mimo że budowle dzieli nie więcej jak dwa kilometry, panowie podobno wybudowali między nimi podziemne przejście. Spotykali się w nim, by dyskretnie i bez światków omawiać ważne dla nich kwestie. Tragedia wydarzyła się, kiedy Bobol przyłapał tam in flagranti swoją (przywiezioną z Rusi) ukochaną z zadurzonym w niej…Mirem. Ten ostatni stracił życie, a piękną kobietę Bobol podobno żywcem zamurował w lochach… .Dzisiaj nie ma śladu o wspomnianym korytarzu.

Zatem jeśli planujecie Państwo wakacje z duchami, to wspomniane obiekty należy obowiązkowo odwiedzić.

Alicja Badetko

Tekst archiwalny przygotowywany dla Tygodnika Echo, 2017 r.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *