Sobota. Za oknem ładnie, ale zimno. Pranie rozwieszone. Od dawna chciałam pojechać na grób mojej znajomej i dziś klamka zapadła. A skoro byliśmy już w Małopolsce, to szkoda nie zapuścić się dalej do Zatoru.
Continue reading „Multi kulti pogranicze”Sobota. Za oknem ładnie, ale zimno. Pranie rozwieszone. Od dawna chciałam pojechać na grób mojej znajomej i dziś klamka zapadła. A skoro byliśmy już w Małopolsce, to szkoda nie zapuścić się dalej do Zatoru.
Continue reading „Multi kulti pogranicze”