Sardynka nieokiełznana cz.2

Wedle prognoz miało być ciepło, acz Romek wracał się do hotelu po polar. Na szczęście chwilowe zachmurzenie lokalne w Sassari nie rozciągnęło się do nadmorskiego Castelsardo. Po godzinnej jeździe autobusem ( bilet ok. 4 euro) ostatnie 15 minut wybrzeżem, naszym oczom ukazał się zamek na szczycie wzniesienia. Romek nie żartował. Cel miał jasno obrany…

Continue reading „Sardynka nieokiełznana cz.2”

Nieposkromiona sardynka w dresie cz.1

Niewielka wyspa pod Korsyką, nieopodal Włoch, rządzi się swoimi prawami. Stawia turystom warunki. Jak ich nie akceptujesz – to twój problem. Niepokorna, dzika przyroda. Nienachalnie pobudowane domy, a wśród nich wiele porzuconych. Strome góry i laguna u ich stóp. Sardynia to mały raj położony o 2-3 h. lotem od Polski. Spędziliśmy tam tydzień i napewno wrócimy.

Continue reading „Nieposkromiona sardynka w dresie cz.1”

Jamajka nad Gardą

– Tam jest hotel, najdroższy na wyspie. Noc za 900 euro. Ale śniadanie wliczone w cenę – śmieje się wysoki , szczupły Włoch – kapitan niewielkiej wycieczkowej motorówki, rozlewając nam Proseco, gdzieś na środku jeziora Garda we Włoszech.

Continue reading „Jamajka nad Gardą”

Wódka na śniadanie?!

– Polacy przecież piją wódkę na śniadanie, to dasz radę z mocnym drinkiem – stwierdził  czarnoskóry kelner w jednej z kultowych knajp w Katanii.  Dementi było jednoznaczne. Ale dla nich Polacy czy Ruscy, to jedna nacja. Nie zmienisz nic…

Continue reading „Wódka na śniadanie?!”