Hala Lipowska – Inny wymiar

Ponad 40 lat temu w schronisku na Hali Lipowskiej, w Beskidzie Żywieckim, wypoczywał dzisiejszy papież Jan Paweł II. W 1958 roku, jeszcze jako krakowski wikary, przebywał na kilkudniowym obozie narciarskim. Nikomu nie pozwalał mówić do siebie „proszę księdza” lecz zwyczajnie „Wujku”. Tak zaczęłam swój drugi w życiu reportaż w 1999 roku…

Continue reading „Hala Lipowska – Inny wymiar”

Pszczółka Maja z Wiednia

-Wybierzcie ruski…. – stwierdził pracownik wiedeńskiego metra, kiedy próbowaliśmy kupić w automacie bilet tygodniowy.

-My nie jesteśmy z Rosji, ani z Ukrainy… Jesteśmy z Polski, fakt kiedyś pod „panowaniem” ZSRR, ale litości serio wyglądamy na Ruskich? – pytam.

Cała sytuacja zakończyła się żartowaniem z rodzajów produkowanego u nas piwa, ale dała nam do myślenia, że wszystkich mówiących językiem słowiańskim trzeba wrzucić do jednego wora.

Continue reading „Pszczółka Maja z Wiednia”

Szwajcaria w Saksonii

Proszę przygotować jakiś dokument tożsamości. Będzie kontrola – mówi pani przewodnik, kiedy przyjechaliśmy na granicę polsko-niemiecką. Chwilę później do autokaru weszło dwóch młodych policjantów. Smętnie przemierzając jego korytarz, beznamiętnie sprawdzali dowody lub paszporty. Około 30-40 minut później odjechaliśmy spod wysokiego, białego namiotu…

Continue reading „Szwajcaria w Saksonii”

I love Malta

-Proszę Pani tu są soki, jakie kupuję w Holandii, słodycze z Serbii, polskie krążki ryżowe, ale jaja… – mówię do recepcjonistki w hotelu, gdzie przez najbliższy tydzień będziemy mieszkać.

– Witamy na Malcie! – odpowiada rezolutnie uśmiechnięta kobieta po 40., jak się okazuje pochodzi z Serbii.

„I już mi się tu podoba” – pomyślałam. Kolejne dni utwierdziły mnie w tym przekonaniu, chociaż…

Continue reading „I love Malta”

„Na Ratunek” do jaskini

Podczas jednodniowego wypadu na Jurę Krakowsko – Częstochowską da się połączyć pasje historyczne, archeologiczne i medyczne, a przy tym zjeść dobry obiad w okolicy Olkusza. Trasa fajna, górzysta, wiodąca wąskimi wiejskimi drogami, ale nawet dla mało wprawionego kierowcy nadaje się do przejechania. Oczywiście nie bez emocji…

Continue reading „„Na Ratunek” do jaskini”

Im gorsze , tym lepsze

Jadąc do Pszczyny zawsze na uwadze miałam pyszne lody na rynku , „zapieksy” palce lizać, pałac oraz przyległy do niego park. Opowieści o księżnej Daisy i skojarzenia z filmem „Magnat” Filipa Bajona bardziej do mnie przemawiały niżeli jakieś stajnie lub dawny Domek Ogrodnika, w którym jest Muzeum Militarnych Dziejów Śląska. Tymczasem miejsca te nas bardzo fajnie zaskoczyły… Ale nie tylko to.

Continue reading „Im gorsze , tym lepsze”

Multi kulti pogranicze

Sobota. Za oknem ładnie, ale zimno. Pranie rozwieszone. Od dawna chciałam pojechać na grób mojej znajomej i dziś klamka zapadła. A skoro byliśmy już w Małopolsce, to szkoda nie zapuścić się dalej do Zatoru.

Continue reading „Multi kulti pogranicze”

Głucho wszędzie czyli Głuchołazy

Ładne, przytulne, malutkie miasteczko w otoczeniu Gór Opawskich, w #SudetachWschodnich. Byliśmy tu krótko niestety i nie wszystko obeszliśmy.

W porównaniu z Lądkiem tu jeszcze bardziej widać dbanie o budynki i czystość. Choć „elementu” nie brakuje. Jak wszędzie. Ryneczek klasyczny, przytulny, taki małomiasteczkowy ale w dobrym tego słowa znaczeniu. Tu człowiek czuje co to spokój i odpoczynek. Czas płynie jakby wolniej…

Continue reading „Głucho wszędzie czyli Głuchołazy”

Oldskulowe samochody w Bielsku

W Bielsku – Białej znaleźliśmy dwa miejsca, w których możecie zobaczyć stare samochody. Pierwsze to Muzeum Fiata 126 p, a drugie to Muzeum Motoryzacji beskidzkiego Automobilklubu. Co je różni, które ciekawsze?

Continue reading „Oldskulowe samochody w Bielsku”

Zagłębiowski Hokej

Będąc w Sosnowcu wpadliśmy do pałacyku rodziny Schön. Dziś jest tu USC, ale oprócz wystawy szkła nawet z lat 20.ubiegłego wieku jest tu fantastyczna , czasowa wystawa o zagłębiowskim hokeju. I ekspozycja szklana może się przy tym schować.

Continue reading „Zagłębiowski Hokej”

Zielono – Szklany Sosnowiec

Pogoda dziś nie dopisała, dlatego pojechaliśmy „za granicę” , czyli do Sosnowca… Ot, taki lokalny żarcik😉. Jest tu nowe, fantastyczne miejsce dla miłośników fauny i flory z różnych stref klimatycznych…

Continue reading „Zielono – Szklany Sosnowiec”

Zielona sztuka i wino

Zielona Góra to kopalnia różnych atrakcji do zwiedzania w jeden dzień. Proponujemy wizytę w tamtejszym Muzeum Ziemi Lubuskiej a kolejno przechodząc np. przez centrum miasta dochodzimy do Parku Winnego , w którym jest Palmiarnia.

Continue reading „Zielona sztuka i wino”

Kolejkowe zmiany

Bardzo lubimy to miejsce. To trochę namiastka dziecięcych marzeń o posiadaniu miasteczka z elektrycznymi pociągami. Kto nie bawił się miniaturowymi kolejkami, nie składał silniczków i autek, niech pierwszy rzuci śnieżką🙂

Continue reading „Kolejkowe zmiany”