Jeden Bóg tylko wie

– O początkach miast tworzą się zwykle legendy i określenie personalnie kto miał największe zasługi dla powstania Katowic jest bardzo trudne, gdyż działają zawsze różne czynniki a także sploty okoliczności- zastanawia się Czesław Rymer, syn pierwszego wojewody śląskiego Józefa Rymera.

Continue reading „Jeden Bóg tylko wie”

Fort wiele wort

-To chyba jedyne miejsce, w którym jest aż tyle samochodów Forda. I to takich modeli, które powstały zanim oficjalnie nazwisko konstruktora stało się jego marką – mówi Roman, który niedawno odwiedził będzińskie muzeum.

Continue reading „Fort wiele wort”

Dyplom dla Romka

Romek właśnie wrócił z Jaworzna, gdzie spotkał się z kolegami z całej Polski w ramach II Transportowej Sesji Krajoznawczej, organizowanej przez PTTK Oddział w Jaworznie . Otrzymał tam dyplom za zasługi w upowszechnianiu idei krajoznawstwa . Dziękujemy, to szalenie miłe

Continue reading „Dyplom dla Romka”

Kraina Łagodności

Wysiądzie Pani na następnym przystanku po mnie, koło starej szkoły…Wie Pani, ja całe życie tam mieszkam, ale sama nigdy na Pilsko nie szłam. Nie boi się Pani? A jak wilki będą? – pyta góralka o nienaturalnie siwych włosach.

Jasne, że się boję, ale.… – urywam myśl, wsiadając do żółto – białego autosanu z tabliczką Sopotnia Wielka.

Continue reading „Kraina Łagodności”

Przeklęte lustro Twardowskiego

Wywiad z Romanem Żyłą, który ostatnie kilka dni spędził na Ogólnopolskim Zlocie Przodowników Turystyki Pieszej w Miętnem. Oprócz życia towarzyskiego głównym celem były wycieczki do pobliskich ciekawych miejsc.

Continue reading „Przeklęte lustro Twardowskiego”

Przecież mamy wrzesień

Pogoda w Holandii właśnie taka jest. Pada, słońce, pada, słońce itd. Przecież mamy wrzesień, teraz to normalne – mówi mój znajomy Holender, kiedy rozmawiamy o aurze, jaka kilka dni temu nagle zmieniła się ze słonecznej w „nieco” chłodniejszą. „Nieco” oznacza spadek o jakieś 20 stopni…

Continue reading „Przecież mamy wrzesień”

Maltański żar tropików

Gdy przyjeżdżasz na lotnisko i dostajesz emaila, że lot opóźniony o dodatkowe 2 h, scyzor otwiera się w kieszeni. 4h później po wygrzaniu mało wygodnych siedzisk na Airport Pyrzowice, zamieniliśmy je na jeszcze mniej komfortowe fotele nowiutkiego Wizzair neo.

Continue reading „Maltański żar tropików”

Holendrzy na polskiej wsi

Uwierzycie, że w Wilamowicach mieszka kilkadziesiąt osób, które jeszcze mówią językiem nierozumianym przez innych?! Nie jest to polski, gwara śląska, niemiecki, ale ich własny, nawiązujący do gwar wschodnio – środkowo niemieckich. Niektórzy widzą tam też wpływy flamanckie.

Continue reading „Holendrzy na polskiej wsi”

Zew króla Gór

„Czasem człowiek musi, inaczej się udusi, uuuuuuu….” , albo „Rzucam wszystko i jadę w Bieszczady”… brzmi znajomo? Dlatego na chandrę najlepsze są góry. Te „kapuściane”, te „wysokie”. Każde budzą respekt, ale ciągną jak cholera…

Continue reading „Zew króla Gór”

Las krzyży

„Kiedy wjechali na wyniosłość drogi, oczom ich ukazał się las… (…) krzyży”. Pamiętacie ten cytat Adasia Miauczyńskiego z „Nic śmiesznego”? Nam zdarzyło się niemal to samo, i to dosłownie. Wystarczyło pojechać 2 km od Łambinowic.

Continue reading „Las krzyży”

Czegoś jednak zabrakło

Wcześniej odwiedziliśmy muzeum „Polskie Drogi” w Modliszewicach czy brukselski „Autoworld”. Może dlatego wczoraj nie było w nas efektu „wow”. Z oławskiej „Weny” wyszliśmy nieco rozczarowani. Chyba zbyt dużo oczekiwaliśmy, biorąc pod uwagę siłę promocji tego miejsca.

Continue reading „Czegoś jednak zabrakło”

Francuskie wakacje

Jak to nie ma miejsca?? Przecież ja dzwoniłam… Rezerwowałam… Fax wysłałam… – próbowałam się tłumaczyć, niewysokiemu, czarnowłosemu recepcjoniście, w schronisku młodzieżowym w Nicei. Młody mężczyzna patrzył na mnie z politowaniem. Z pewnością próbował zrozumieć mój francuski.

Continue reading „Francuskie wakacje”

Hop Holland Hop

-Pani ma w torbie ser? – pyta celnik w Eindhoven. Każe mi otworzyć plecak i przyjeżdża papierkiem wykrywającym narkotyki trzy kolorowe gomółki.

– E, no fajnie jakbym w sklepie sieciowym mogła kupić ser z Marihuaną czy innym narkotykiem ! – wypaliłam. Celnicy mają poczucie humoru… na szczęście.

Continue reading „Hop Holland Hop”